RSS
sobota, 30 stycznia 2010
Moje ego spuchło :):)

No tak jak w tytule, .....:):):)

Moje ego nadęło się do granic możliwości, a to z powodu Agnieszki , która

obdarowała miedzy innymi mnie takim prezentem :)


 

Aga, serdecznie dziękuję, a zanim przekaże je dalej muszę pomyśleć:):)

Zima, sople, mróz - to wszystko sprawiło, ze zrobiłam kolczyki ,,lodowe,,,

kwarc i srebro, czy nie przypominają sopli lodu?

i perła Majorka

w otoczeniu srebra,

 

środa, 27 stycznia 2010

Chyba wreszcie cos naprawili, bo moge cos napisac, a otwieranie

stron nie NIE TRWA WIEKI CAłe

Tyle ze dzis wyjątkowo padam na twarz, wiec nie mam zbyt wielu sił na długie pisanie..

Perły Swarovskiego, srebro



.rekonstruowany koral, kryształki Swarovskiego, srebro

Krople amazonitu, srebro



wtorek, 26 stycznia 2010
kłopoty bloxowe

No niestety, nie mogę dodawac wpisów z komputera domowego, więc piszę ukradkiem z pracy....a tu niestety czasu baaardzo malutko

3x Swarovski, srebro

Swarovski Vitrail Light, srebro


niedziela, 24 stycznia 2010
Zima nie odpuszcza

Kurczaki, zimno, zimniej ...wczoraj -27 stopni, dziś podobno ma być jeszcze mroźniej....

Ja chce juz wiosnę >>>>

perły Swarovskiego, srebro.

Swarovski w 3 kolorach, srebro...

Mam kłopoty z wpisami, albo mnie przekierowywuje na główną strone ( z Foxa) albo

wpis z dodaniem zdjecia trwa wieki całe....

Dziewczyny piszące na bloxie tez tak macie?

 

czwartek, 21 stycznia 2010
Zesłanie przymusowe

Zima sprawioła mi przykra niespodziankę, w poniedziałek nie dojechałam do pracy, bo chyba drogowcy byli znów zaskoczeni atakiem zimy w styczniu i moja droga była nieprzejezdna az do wieczoru. Postanowilismy si ę chwilowo przenieść bliżej cywilizacji, czyli do mojej mamy.A tam pozbawiona jestem i netu i moich koraliczków....

Mam nadzieję, ze to zesłanie juz długo nie potrwa, tak czy inaczej na weekend wracam do domu :)


koral i mocno oksydowane- prawie mroczne srebro

druzowaty, głęboko niebieski agat, srebro

Ukochana muszla, srebro

niedziela, 17 stycznia 2010
Przyszłam posprzątać :):)

Oj, zakurzyło sie u mnie, pająki biegaja, nikt nie zglada....czas to zmienic :)

Oczywiście jak pisałam poprzednio mam masę dodatkowej pracy, za to bardzo malutko czasu dla siebie

Ten weeken jest pierwszym wolnym od pracy, więc wpadłam w szał sprzątania,

wczoraj dom dzis trzeba uporządkowac troszkę blog,

Wczoraj tez wyciagnęłam pudło z kamieniami -pierwszy raz w nowym roku, z obawa, czy jeszcze

cos potrafię, a czy nie zapomniałam, ocencie same,

piękny granat, srebro

a tu starsze kolczyki, ale jeszcze nie pokazywane chyba

Muszla, srebro

I na koniec cos skonczone wczoraj

piękne cyrkonie i srebro

a teraz idę poczytac co się działo u Was :):):)

sobota, 02 stycznia 2010
Przyszło nowe :)

Witam Was baaardzo serdecznie w Nowym Roku, zycząc, aby to o czym marzycie,

do czego dążycie spełniło się, dając wiele szczęscia i satysfakcji...

U mnie Nowe rozpoczęło się pracą, moze nie jest to złe? Moze trzeba sie cieszyć, ze

praca jest? A ze akurat w czasie dłuższego weekendu, no cóż bywa i tak.

W tym roku chyba będę miała więcej obowiązków zawodowych, jeszcze do końca nie jestem pewna

co mi dojdzie i za co będę odpowiedzialna, ale z blogu nie chcę rezygnowac, mam nadzieję, ze mi się uda wszystko pogodzić.

 

a to zebyście o mnie nie zapomniały, oczywiście zapraszam do komentowania, bo dzięki temu

dzięki Waszym opiniom, wiem, czy to co robię moze się podobac,

a jesli się nie podoba, to nalezałoby cos zmienic :):)

muszla Paua, srebro i posrebrzany łącznik


czwartek, 24 grudnia 2009
Cicha noc....

Wszystkim znajomym i tym realnym i tym tylko wirtualnym składam życzenia:


Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, 
chciałabym  złożyć najserdeczniejsze życzenia;
aby pośród białego, skrzącego śniegu, zielonej choinki i blasku Pierwszej Gwiazdki
odnaleźliście  prawdziwego ducha Świąt i odpoczęli od zabieganej codzienności.
Niech te nadchodzące Święta będą wyjątkowe, pełne ciepła, radości i uśmiechu.
a Nowy Rok 2010 niech przyniesie szczęście i pomyślność
a także spełnienie planów i marzeń.
zapraszam do stołu:
na razie jeszcze nie ma nic do jedzenia....ale juz niedługo cos sie pojawi, czyli zdążyłam....
wtorek, 22 grudnia 2009
totalna masakra i zagubiony świąteczny nastrój

żeby nie było ze znów marudzę nie będę się rozwodzić nad

stadem różnych mniejszych i większych pechów, katastrof, zeby nie powiedziec nieszczęść,

zaczęło sie w poniedziałek i tak sobie trwa nadal....nie będę wymieniac, ale uwierzcie lub nie, ze nie starczyłoby palców u rąk...w związku z tym gdzies zaginął mój świąteczny nastrój, to podniecenie przy

gotowaniu, to oczekiwanie na pierwszą gwiazdkę...

Całe szczęście ze Kacper jeszcze mały i to on zmusza nas do jakiegokolwiek działania...

 

Oby przetrwać jeszcze jutro w pracy...nie wiem co prawda czy wyjdę w miarę normalnie, dzis wróciłam dopiero przed 20,

ale miałam nie marudzić...no to nie marudzę,

moje tegoroczne choinki prezentują sie tak :


a druga jak na razie nie chce się wcale załadować, nie wiem czemu

i na koniec cos z bizuterii

Niezabudki- amazonit, srebro Swarovski

i poprawiona fotka Nocy w Marakeszu


niedziela, 20 grudnia 2009
Milczący świadek

Wczoraj wieczorem było u nas -22,5 stopnia mrozu, hmmm to chyba jakis biegun zimna czy co?

Dzis mróz troszkę zelzał i koty z sąsiedztwa włóczyły się po okolicy.Jeden, a własciwie jedna z nich, panna

ciekawska, towarzyszyła przy robieniu zdjęć, po drugiej stronie parapetu,zasłaniając przy tym

skutecznie światło.

To mój świadek:

a to ,,miedziaki,,


1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14